<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rdf:RDF xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#" xmlns:default="http://purl.org/rss/1.0/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><default:channel xmlns="http://purl.org/rss/1.0/" xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" rdf:about="http://rafals.blog.co.uk/"><title>rafal' s blog</title><link>http://rafals.blog.co.uk/</link><description></description><dc:language xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">en-EU</dc:language><admin:generatorAgent xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/" xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#" rdf:resource="http://www.blog.co.uk"/><sy:updatePeriod xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/">hourly</sy:updatePeriod><sy:updateFrequency xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/">8</sy:updateFrequency><sy:updateBase xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/">2000-01-01T12:00+00:00</sy:updateBase><image><title>rafal' s blog</title><link>http://rafals.blog.co.uk/</link><url>http://data5.blog.de/design/preview/f3/255b0af194b78f52683e1a87d99dce_160x200.jpg</url></image><items><rdf:Seq><rdf:li rdf:resource="http://rafals.blog.co.uk/2006/12/03/hop_siup~1398460/"/><rdf:li rdf:resource="http://rafals.blog.co.uk/2006/11/12/ba_322_yskotliwie~1323189/"/><rdf:li rdf:resource="http://rafals.blog.co.uk/2006/11/02/pomya_347_l_i_zwaa_380_czy_nie_lepiej_zr~1289274/"/><rdf:li rdf:resource="http://rafals.blog.co.uk/2006/10/29/meryorycznie_niejasne_troszka~1275433/"/><rdf:li rdf:resource="http://rafals.blog.co.uk/2006/10/15/title~1223650/"/></rdf:Seq></items></default:channel><default:item xmlns:default="http://purl.org/rss/1.0/" xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" rdf:about="http://rafals.blog.co.uk/2006/12/03/hop_siup~1398460/"><default:title>hop siup...</default:title><default:link>http://rafals.blog.co.uk/2006/12/03/hop_siup~1398460/</default:link><dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2006-12-03T22:00:07+01:00</dc:date><default:description>	&lt;p&gt;Zgodnie obietnicą, ta notka jest o czymś konkretnym. Otóż przeniosłem sie na adres &lt;a href="http://www.skrafal.wordpress.com/"&gt;www.skrafal.wordpress.com&lt;/a&gt;. To mój nowy adres na stałe, myślę...&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;
Dwa zdania, a jakże konkretne...
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://rafals.blog.co.uk/2006/12/03/hop_siup~1398460/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</default:description><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[	<p>Zgodnie obietnic&#261;, ta notka jest o czym&#347; konkretnym. Otó&#380; przenios&#322;em sie na adres <a href="http://www.skrafal.wordpress.com/">www.skrafal.wordpress.com</a>. To mój nowy adres na sta&#322;e, my&#347;l&#281;...<br>
<br><br>
Dwa zdania, a jak&#380;e konkretne...
</p>
<p> <small> <a href="http://rafals.blog.co.uk/2006/12/03/hop_siup~1398460/#comments">Comments</a> </small> </p>]]></content:encoded></default:item><default:item xmlns:default="http://purl.org/rss/1.0/" xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" rdf:about="http://rafals.blog.co.uk/2006/11/12/ba_322_yskotliwie~1323189/"><default:title>Błyskotliwie...</default:title><default:link>http://rafals.blog.co.uk/2006/11/12/ba_322_yskotliwie~1323189/</default:link><dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2006-11-12T21:05:51+01:00</dc:date><default:description>	&lt;p&gt;Mimo najszczerszych chęci zaniechałem napisania notki…&lt;br&gt; W tym momencie na myśl przychodzi mi „Teksański” i pomysł napisania o braku pomysłów.&lt;br&gt;Ewentualnych rozczarowanych przepraszam.&lt;br&gt;Obiecuję, że następna będzie o czymś konkretnym.
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://rafals.blog.co.uk/2006/11/12/ba_322_yskotliwie~1323189/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</default:description><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[	<p>Mimo najszczerszych ch&#281;ci zaniecha&#322;em napisania notki&#8230;<br> W tym momencie na my&#347;l przychodzi mi &#8222;Teksa&#324;ski&#8221; i pomys&#322; napisania o braku pomys&#322;ów.<br>Ewentualnych rozczarowanych przepraszam.<br>Obiecuj&#281;, &#380;e nast&#281;pna b&#281;dzie o czym&#347; konkretnym.
</p>
<p> <small> <a href="http://rafals.blog.co.uk/2006/11/12/ba_322_yskotliwie~1323189/#comments">Comments</a> </small> </p>]]></content:encoded></default:item><default:item xmlns:default="http://purl.org/rss/1.0/" xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" rdf:about="http://rafals.blog.co.uk/2006/11/02/pomya_347_l_i_zwaa_380_czy_nie_lepiej_zr~1289274/"><default:title>"pomyśl i zważ, czy nie lepiej zrobi to szpak"</default:title><default:link>http://rafals.blog.co.uk/2006/11/02/pomya_347_l_i_zwaa_380_czy_nie_lepiej_zr~1289274/</default:link><dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2006-11-02T19:33:04+01:00</dc:date><default:description>	&lt;p&gt;Mawiają: nie jedz ciasta, póki nie ostygnie! A ja zjadłem. I nic złego się nie stało. Przeciwnie. Szarlotka na ciepło w zestawieniu z ciepłym słowem działa cudownie. Miło jest zostać skopanym za wygadywanie bzdur. Zostaje wtedy tylko błogość.&lt;br&gt;
Pewien dyrektor,  pewnej instytucji zaskoczył mnie dzisiaj. Skojarzył mi się , mówiąc wprost, z człowiekiem z SB. Sposób, w jaki przedstawiał sprawę mógł przyprawić o dreszcze. Mieszane uczucia natomiast budzi u mnie sedno sprawy. Ja osobiście jako cel przedsięwzięcia odebrałem nastawienie młodzieży przeciwko władzy. Zostaliśmy wezwani do pilnego zapoznania się ze statutem szkoły i do proponowania w nim zmian. Sprawa dotyczy genialnych rozporządzeń ministra Romka. Konkretnie chodzi o mundurki. Ja, przez swoją przekorę zostałem pewnie odebrany jako głupek, który swoje niezadowolenie pokazuje przez wykrzykiwanie rymowanek przed sejmem. A to tylko dlatego, że poparłem sprzeciw przeciwko mundurkom, a kilka sekund później dyskretnym gestem udającym klaskanie w dłonie niby swemu poglądowi zaprzeczyłem. Przez owego dyrektora nie zostałem zrozumiany. Przez tłum również. Sytuacja taka w prostej linii prowadzi do pobłażliwego uśmiechu. Ale to nie ważne. Nie warto nikomu lizać tyłka. Przynajmniej na razie jestem o tym przekonany. Martwi mnie to, że młodych ludzi wykorzystuje się do obrzydliwej kampanii politycznej. W końcu "takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie". Manipuluje się ludźmi rzucając lotne hasła i bawiąc się poprawnym politycznie językiem. To tyle na ten temat.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Wokalista Oddziału Zamkniętego twierdzi, że &lt;br&gt;„(…)gdyby nie Ty nie wiem jak&lt;br&gt; teraz bym żył&lt;br&gt;gdzie chodził z kim spał(…)”&lt;br&gt;
&lt;br&gt;Turnau z kolei mówi, że świat wg Jerzego jest ciekawy.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;Poza tym wszystkim, ostatnio dużo gram. Maroon 5 na przykład.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;I na koniec. Nie straszna mi nawet perspektywa fizycznej chłosty dziś w nocy.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;Podziękować tym, co się należy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://rafals.blog.co.uk/2006/11/02/pomya_347_l_i_zwaa_380_czy_nie_lepiej_zr~1289274/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</default:description><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[	<p>Mawiaj&#261;: nie jedz ciasta, póki nie ostygnie! A ja zjad&#322;em. I nic z&#322;ego si&#281; nie sta&#322;o. Przeciwnie. Szarlotka na ciep&#322;o w zestawieniu z ciep&#322;ym s&#322;owem dzia&#322;a cudownie. Mi&#322;o jest zosta&#263; skopanym za wygadywanie bzdur. Zostaje wtedy tylko b&#322;ogo&#347;&#263;.<br>
Pewien dyrektor,  pewnej instytucji zaskoczy&#322; mnie dzisiaj. Skojarzy&#322; mi si&#281; , mówi&#261;c wprost, z cz&#322;owiekiem z SB. Sposób, w jaki przedstawia&#322; spraw&#281; móg&#322; przyprawi&#263; o dreszcze. Mieszane uczucia natomiast budzi u mnie sedno sprawy. Ja osobi&#347;cie jako cel przedsi&#281;wzi&#281;cia odebra&#322;em nastawienie m&#322;odzie&#380;y przeciwko w&#322;adzy. Zostali&#347;my wezwani do pilnego zapoznania si&#281; ze statutem szko&#322;y i do proponowania w nim zmian. Sprawa dotyczy genialnych rozporz&#261;dze&#324; ministra Romka. Konkretnie chodzi o mundurki. Ja, przez swoj&#261; przekor&#281; zosta&#322;em pewnie odebrany jako g&#322;upek, który swoje niezadowolenie pokazuje przez wykrzykiwanie rymowanek przed sejmem. A to tylko dlatego, &#380;e popar&#322;em sprzeciw przeciwko mundurkom, a kilka sekund pó&#378;niej dyskretnym gestem udaj&#261;cym klaskanie w d&#322;onie niby swemu pogl&#261;dowi zaprzeczy&#322;em. Przez owego dyrektora nie zosta&#322;em zrozumiany. Przez t&#322;um równie&#380;. Sytuacja taka w prostej linii prowadzi do pob&#322;a&#380;liwego u&#347;miechu. Ale to nie wa&#380;ne. Nie warto nikomu liza&#263; ty&#322;ka. Przynajmniej na razie jestem o tym przekonany. Martwi mnie to, &#380;e m&#322;odych ludzi wykorzystuje si&#281; do obrzydliwej kampanii politycznej. W ko&#324;cu "takie b&#281;d&#261; Rzeczypospolite, jakie ich m&#322;odzie&#380;y chowanie". Manipuluje si&#281; lud&#378;mi rzucaj&#261;c lotne has&#322;a i bawi&#261;c si&#281; poprawnym politycznie j&#281;zykiem. To tyle na ten temat.<br>
<br>
Wokalista Oddzia&#322;u Zamkni&#281;tego twierdzi, &#380;e <br>&#8222;(&#8230;)gdyby nie Ty nie wiem jak<br> teraz bym &#380;y&#322;<br>gdzie chodzi&#322; z kim spa&#322;(&#8230;)&#8221;<br>
<br>Turnau z kolei mówi, &#380;e &#347;wiat wg Jerzego jest ciekawy.<br>
<br>Poza tym wszystkim, ostatnio du&#380;o gram. Maroon 5 na przyk&#322;ad.<br>
<br>I na koniec. Nie straszna mi nawet perspektywa fizycznej ch&#322;osty dzi&#347; w nocy.<br>
<br>Podzi&#281;kowa&#263; tym, co si&#281; nale&#380;y.</p>
<p> <small> <a href="http://rafals.blog.co.uk/2006/11/02/pomya_347_l_i_zwaa_380_czy_nie_lepiej_zr~1289274/#comments">Comments</a> </small> </p>]]></content:encoded></default:item><default:item xmlns:default="http://purl.org/rss/1.0/" xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" rdf:about="http://rafals.blog.co.uk/2006/10/29/meryorycznie_niejasne_troszka~1275433/"><default:title>Merytorycznie niejasne troszkę...</default:title><default:link>http://rafals.blog.co.uk/2006/10/29/meryorycznie_niejasne_troszka~1275433/</default:link><dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2006-10-29T21:07:39+01:00</dc:date><default:description>	&lt;p&gt;Dziś będzie o ideałach.&lt;br&gt;
Czy w dzisiejszych czasach istnieje coś takiego? Czy nowe pokolenie je ma?&lt;br&gt;
Są tacy, którzy mają autorytety w postaci na przykład Majki Jeżowskiej, Zinedine’ a Zidane’ a,  Jakuba Wojewódzkiego,  Jima Morrisona czy modnego ostatnio Jana Pawła II. Nie o nich jednak mowa&lt;br&gt;
Czytając pewien artykuł w „Cogito”, dowiedziałem się, że istnieje grupa młodych ludzi starających się być autorytetem samym dla siebie. Krzyżyk na drogę. Załóżmy, że każdemu kto chce stać się, nazwijmy to „autoautorytetem” się to uda. Co wtedy? Będzie tak jak teraz. Z tą subtelną różnicą, że ci ludzie przestaną dążyć do czegokolwiek. No i wszyscy będą tak blisko ideału jak tylko się da. Wszyscy będą tak nieskazitelni, że zabraknie miejsca na konstruktywną dyskusję, co z kolei oznacza zastój. Prawdziwe raczej nie może być, ale czy z powodu, że zbyt piękne? &lt;br&gt;
Tak naprawdę każdy kto twierdzi, że jest sam dla siebie autorytetem tkwi, mówiąc delikatnie, w błędzie. Nie ma dziedziny życia, dla której człowiek nie ustaliłby jakichś reguł. Nie ma też człowieka, który żyje obok tych reguł, nie podporządkowując się ani jednej z nich.&lt;br&gt;Tak więc to że ludzie chcą być samowystarczalni pod względem ideałów prowadzi tak naprawdę do zniszczenia człowieka.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;Chciałbym wiedzieć co Wy o tym myślicie, więc nietypowo dla siebie &lt;br&gt;proszę o komentarze.&lt;br&gt;
I z dedykacją dla Radka -  podsumowując kropka. &lt;img src="/img/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="middle" border="0"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://rafals.blog.co.uk/2006/10/29/meryorycznie_niejasne_troszka~1275433/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</default:description><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[	<p>Dzi&#347; b&#281;dzie o idea&#322;ach.<br>
Czy w dzisiejszych czasach istnieje co&#347; takiego? Czy nowe pokolenie je ma?<br>
S&#261; tacy, którzy maj&#261; autorytety w postaci na przyk&#322;ad Majki Je&#380;owskiej, Zinedine&#8217; a Zidane&#8217; a,  Jakuba Wojewódzkiego,  Jima Morrisona czy modnego ostatnio Jana Paw&#322;a II. Nie o nich jednak mowa<br>
Czytaj&#261;c pewien artyku&#322; w &#8222;Cogito&#8221;, dowiedzia&#322;em si&#281;, &#380;e istnieje grupa m&#322;odych ludzi staraj&#261;cych si&#281; by&#263; autorytetem samym dla siebie. Krzy&#380;yk na drog&#281;. Za&#322;ó&#380;my, &#380;e ka&#380;demu kto chce sta&#263; si&#281;, nazwijmy to &#8222;autoautorytetem&#8221; si&#281; to uda. Co wtedy? B&#281;dzie tak jak teraz. Z t&#261; subteln&#261; ró&#380;nic&#261;, &#380;e ci ludzie przestan&#261; d&#261;&#380;y&#263; do czegokolwiek. No i wszyscy b&#281;d&#261; tak blisko idea&#322;u jak tylko si&#281; da. Wszyscy b&#281;d&#261; tak nieskazitelni, &#380;e zabraknie miejsca na konstruktywn&#261; dyskusj&#281;, co z kolei oznacza zastój. Prawdziwe raczej nie mo&#380;e by&#263;, ale czy z powodu, &#380;e zbyt pi&#281;kne? <br>
Tak naprawd&#281; ka&#380;dy kto twierdzi, &#380;e jest sam dla siebie autorytetem tkwi, mówi&#261;c delikatnie, w b&#322;&#281;dzie. Nie ma dziedziny &#380;ycia, dla której cz&#322;owiek nie ustali&#322;by jakich&#347; regu&#322;. Nie ma te&#380; cz&#322;owieka, który &#380;yje obok tych regu&#322;, nie podporz&#261;dkowuj&#261;c si&#281; ani jednej z nich.<br>Tak wi&#281;c to &#380;e ludzie chc&#261; by&#263; samowystarczalni pod wzgl&#281;dem idea&#322;ów prowadzi tak naprawd&#281; do zniszczenia cz&#322;owieka.<br>
<br>Chcia&#322;bym wiedzie&#263; co Wy o tym my&#347;licie, wi&#281;c nietypowo dla siebie <br>prosz&#281; o komentarze.<br>
I z dedykacj&#261; dla Radka -  podsumowuj&#261;c kropka. <img src="/img/smilies/icon_smile.gif" alt=":)" class="middle" border="0"></p>
<p> <small> <a href="http://rafals.blog.co.uk/2006/10/29/meryorycznie_niejasne_troszka~1275433/#comments">Comments</a> </small> </p>]]></content:encoded></default:item><default:item xmlns:default="http://purl.org/rss/1.0/" xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" rdf:about="http://rafals.blog.co.uk/2006/10/15/title~1223650/"><default:title>Welkom!</default:title><default:link>http://rafals.blog.co.uk/2006/10/15/title~1223650/</default:link><dc:date xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">2006-10-15T13:52:09+02:00</dc:date><default:description>	&lt;p&gt;My name is Rafał. I am 17 years old boy from small African country called Poland.&lt;br&gt;
Ale ze mnie szpaner! Założyłem bloga w Wielkiej Brytanii!&lt;br&gt;
Zacznę jak gdyby nigdy nic. Jakby miał on już ze sto lat.&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;Jesień.&lt;br&gt;
Niektórzy ja lubią. Ja średnio. Zawsze kojarzy mi się z katarem, bólem gardła, sennością i z tym podobnymi uciążliwościami. Nie jest tak całkiem do dupy bo ma w sobie pewien urok. Listki. Kasztany. Jak fajnie było kiedy kilka jeszcze lat temu wracało się  ze szkoły z ich ogromnymi ilościami. Teraz kasztanów mam mało, ale listków nie brakuje. Budzą we mnie dobre skojarzenia. Z czym? Nie powiem…&lt;br&gt;
W ogóle skojarzenia są piękne. Pod warunkiem jednak, że przywołują na myśl dobrych ludzi, dobre wydarzenia…&lt;br&gt;
Oto lista rzeczy i zdarzeń dobrze się kojarzących:&lt;br&gt;
-Góry&lt;br&gt;
-czekolada milka&lt;br&gt;
-pepsi&lt;br&gt;
-dziurawy lód&lt;br&gt;
-szukanie drobnych&lt;br&gt;
-rozprawka napisana na piątkę&lt;br&gt;
-i wiele innych…&lt;/p&gt;
	&lt;p&gt;Wszystkich dla których jestem upierdliwy – przepraszam.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
I dziękuję Wam kochani, że jesteście.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;small&gt; &lt;a href="http://rafals.blog.co.uk/2006/10/15/title~1223650/#comments"&gt;Comments&lt;/a&gt; &lt;/small&gt; &lt;/p&gt;</default:description><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[	<p>My name is Rafa&#322;. I am 17 years old boy from small African country called Poland.<br>
Ale ze mnie szpaner! Za&#322;o&#380;y&#322;em bloga w Wielkiej Brytanii!<br>
Zaczn&#281; jak gdyby nigdy nic. Jakby mia&#322; on ju&#380; ze sto lat.</p>
	<p>Jesie&#324;.<br>
Niektórzy ja lubi&#261;. Ja &#347;rednio. Zawsze kojarzy mi si&#281; z katarem, bólem gard&#322;a, senno&#347;ci&#261; i z tym podobnymi uci&#261;&#380;liwo&#347;ciami. Nie jest tak ca&#322;kiem do dupy bo ma w sobie pewien urok. Listki. Kasztany. Jak fajnie by&#322;o kiedy kilka jeszcze lat temu wraca&#322;o si&#281;  ze szko&#322;y z ich ogromnymi ilo&#347;ciami. Teraz kasztanów mam ma&#322;o, ale listków nie brakuje. Budz&#261; we mnie dobre skojarzenia. Z czym? Nie powiem&#8230;<br>
W ogóle skojarzenia s&#261; pi&#281;kne. Pod warunkiem jednak, &#380;e przywo&#322;uj&#261; na my&#347;l dobrych ludzi, dobre wydarzenia&#8230;<br>
Oto lista rzeczy i zdarze&#324; dobrze si&#281; kojarz&#261;cych:<br>
-Góry<br>
-czekolada milka<br>
-pepsi<br>
-dziurawy lód<br>
-szukanie drobnych<br>
-rozprawka napisana na pi&#261;tk&#281;<br>
-i wiele innych&#8230;</p>
	<p>Wszystkich dla których jestem upierdliwy &#8211; przepraszam.<br>
<br>
I dzi&#281;kuj&#281; Wam kochani, &#380;e jeste&#347;cie.</p>
<p> <small> <a href="http://rafals.blog.co.uk/2006/10/15/title~1223650/#comments">Comments</a> </small> </p>]]></content:encoded></default:item></rdf:RDF>
