Mawiają: nie jedz ciasta, póki nie ostygnie! A ja zjadłem. I nic złego się nie stało. Przeciwnie. Szarlotka na ciepło w zestawieniu z ciepłym słowem działa cudownie. Miło jest zostać skopanym za wygadywanie bzdur. Zostaje wtedy tylko błogość.
Pewien dyrektor, pewnej instytucji zaskoczył mnie dzisiaj. Skojarzył mi się , mówiąc wprost, z człowiekiem z SB. Sposób, w jaki przedstawiał sprawę mógł przyprawić o dreszcze. Mieszane uczucia natomiast budzi u mnie sedno sprawy. Ja osobiście jako cel przedsięwzięcia odebrałem nastawienie młodzieży przeciwko władzy. Zostaliśmy wezwani do pilnego zapoznania się ze statutem szkoły i do proponowania w nim zmian. Sprawa dotyczy genialnych rozporządzeń ministra Romka. Konkretnie chodzi o mundurki. Ja, przez swoją przekorę zostałem pewnie odebrany jako głupek, który swoje niezadowolenie pokazuje przez wykrzykiwanie rymowanek przed sejmem. A to tylko dlatego, że poparłem sprzeciw przeciwko mundurkom, a kilka sekund później dyskretnym gestem udającym klaskanie w dłonie niby swemu poglądowi zaprzeczyłem. Przez owego dyrektora nie zostałem zrozumiany. Przez tłum również. Sytuacja taka w prostej linii prowadzi do pobłażliwego uśmiechu. Ale to nie ważne. Nie warto nikomu lizać tyłka. Przynajmniej na razie jestem o tym przekonany. Martwi mnie to, że młodych ludzi wykorzystuje się do obrzydliwej kampanii politycznej. W końcu "takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie". Manipuluje się ludźmi rzucając lotne hasła i bawiąc się poprawnym politycznie językiem. To tyle na ten temat.
Wokalista Oddziału Zamkniętego twierdzi, że
„(…)gdyby nie Ty nie wiem jak
teraz bym żył
gdzie chodził z kim spał(…)”
Turnau z kolei mówi, że świat wg Jerzego jest ciekawy.
Poza tym wszystkim, ostatnio dużo gram. Maroon 5 na przykład.
I na koniec. Nie straszna mi nawet perspektywa fizycznej chłosty dziś w nocy.
Podziękować tym, co się należy.
2006-11-11 @ 18:20