Search blog.co.uk

hop siup...

by rafals @ 03.12.06 - 23:00:07

Zgodnie obietnicą, ta notka jest o czymś konkretnym. Otóż przeniosłem sie na adres www.skrafal.wordpress.com. To mój nowy adres na stałe, myślę...


Dwa zdania, a jakże konkretne...


 
 

Błyskotliwie...

by rafals @ 12.11.06 - 22:05:51

Mimo najszczerszych chęci zaniechałem napisania notki…
W tym momencie na myśl przychodzi mi „Teksański” i pomysł napisania o braku pomysłów.
Ewentualnych rozczarowanych przepraszam.
Obiecuję, że następna będzie o czymś konkretnym.

"pomyśl i zważ, czy nie lepiej zrobi to szpak"

by rafals @ 02.11.06 - 20:33:04

Mawiają: nie jedz ciasta, póki nie ostygnie! A ja zjadłem. I nic złego się nie stało. Przeciwnie. Szarlotka na ciepło w zestawieniu z ciepłym słowem działa cudownie. Miło jest zostać skopanym za wygadywanie bzdur. Zostaje wtedy tylko błogość.
Pewien dyrektor, pewnej instytucji zaskoczył mnie dzisiaj. Skojarzył mi się , mówiąc wprost, z człowiekiem z SB. Sposób, w jaki przedstawiał sprawę mógł przyprawić o dreszcze. Mieszane uczucia natomiast budzi u mnie sedno sprawy. Ja osobiście jako cel przedsięwzięcia odebrałem nastawienie młodzieży przeciwko władzy. Zostaliśmy wezwani do pilnego zapoznania się ze statutem szkoły i do proponowania w nim zmian. Sprawa dotyczy genialnych rozporządzeń ministra Romka. Konkretnie chodzi o mundurki. Ja, przez swoją przekorę zostałem pewnie odebrany jako głupek, który swoje niezadowolenie pokazuje przez wykrzykiwanie rymowanek przed sejmem. A to tylko dlatego, że poparłem sprzeciw przeciwko mundurkom, a kilka sekund później dyskretnym gestem udającym klaskanie w dłonie niby swemu poglądowi zaprzeczyłem. Przez owego dyrektora nie zostałem zrozumiany. Przez tłum również. Sytuacja taka w prostej linii prowadzi do pobłażliwego uśmiechu. Ale to nie ważne. Nie warto nikomu lizać tyłka. Przynajmniej na razie jestem o tym przekonany. Martwi mnie to, że młodych ludzi wykorzystuje się do obrzydliwej kampanii politycznej. W końcu "takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie". Manipuluje się ludźmi rzucając lotne hasła i bawiąc się poprawnym politycznie językiem. To tyle na ten temat.



Wokalista Oddziału Zamkniętego twierdzi, że
„(…)gdyby nie Ty nie wiem jak
teraz bym żył
gdzie chodził z kim spał(…)”

Turnau z kolei mówi, że świat wg Jerzego jest ciekawy.

Poza tym wszystkim, ostatnio dużo gram. Maroon 5 na przykład.

I na koniec. Nie straszna mi nawet perspektywa fizycznej chłosty dziś w nocy.

Podziękować tym, co się należy.

Merytorycznie niejasne troszkę...

by rafals @ 29.10.06 - 22:07:39

Dziś będzie o ideałach.
Czy w dzisiejszych czasach istnieje coś takiego? Czy nowe pokolenie je ma?
Są tacy, którzy mają autorytety w postaci na przykład Majki Jeżowskiej, Zinedine’ a Zidane’ a, Jakuba Wojewódzkiego, Jima Morrisona czy modnego ostatnio Jana Pawła II. Nie o nich jednak mowa
Czytając pewien artykuł w „Cogito”, dowiedziałem się, że istnieje grupa młodych ludzi starających się być autorytetem samym dla siebie. Krzyżyk na drogę. Załóżmy, że każdemu kto chce stać się, nazwijmy to „autoautorytetem” się to uda. Co wtedy? Będzie tak jak teraz. Z tą subtelną różnicą, że ci ludzie przestaną dążyć do czegokolwiek. No i wszyscy będą tak blisko ideału jak tylko się da. Wszyscy będą tak nieskazitelni, że zabraknie miejsca na konstruktywną dyskusję, co z kolei oznacza zastój. Prawdziwe raczej nie może być, ale czy z powodu, że zbyt piękne?
Tak naprawdę każdy kto twierdzi, że jest sam dla siebie autorytetem tkwi, mówiąc delikatnie, w błędzie. Nie ma dziedziny życia, dla której człowiek nie ustaliłby jakichś reguł. Nie ma też człowieka, który żyje obok tych reguł, nie podporządkowując się ani jednej z nich.
Tak więc to że ludzie chcą być samowystarczalni pod względem ideałów prowadzi tak naprawdę do zniszczenia człowieka.

Chciałbym wiedzieć co Wy o tym myślicie, więc nietypowo dla siebie
proszę o komentarze.
I z dedykacją dla Radka - podsumowując kropka. :)

Welkom!

by rafals @ 15.10.06 - 14:52:09

My name is Rafał. I am 17 years old boy from small African country called Poland.
Ale ze mnie szpaner! Założyłem bloga w Wielkiej Brytanii!
Zacznę jak gdyby nigdy nic. Jakby miał on już ze sto lat.

Jesień.
Niektórzy ja lubią. Ja średnio. Zawsze kojarzy mi się z katarem, bólem gardła, sennością i z tym podobnymi uciążliwościami. Nie jest tak całkiem do dupy bo ma w sobie pewien urok. Listki. Kasztany. Jak fajnie było kiedy kilka jeszcze lat temu wracało się ze szkoły z ich ogromnymi ilościami. Teraz kasztanów mam mało, ale listków nie brakuje. Budzą we mnie dobre skojarzenia. Z czym? Nie powiem…
W ogóle skojarzenia są piękne. Pod warunkiem jednak, że przywołują na myśl dobrych ludzi, dobre wydarzenia…
Oto lista rzeczy i zdarzeń dobrze się kojarzących:
-Góry
-czekolada milka
-pepsi
-dziurawy lód
-szukanie drobnych
-rozprawka napisana na piątkę
-i wiele innych…

Wszystkich dla których jestem upierdliwy – przepraszam.

I dziękuję Wam kochani, że jesteście.


 
 

Footer

The content of this website belongs to a private person, blog.co.uk is not responsible for the content of this website.